Blog 4 Asy Roku

Jesienna ochrona pszenicy — o czym trzeba pamiętać? - Blog 4 Asy Roku - AGROAS

Nasza decyzja o uprawie pszenicy ozimej na danym stanowisku nie powinna zapadać krótko przed terminem siewów. Jej miejsce w płodozmianie powinno być tak ustalone, aby było po jak najlepszym dla niej przedplonie. Powinien on pozostawić stanowisko wolne od patogenów zbóż, być zebranym w takim czasie, by wykonać uprawę i siew w optymalnym terminie. W realiach polskiego rolnictwa jest to najczęściej rzepak ozimy, a rzadziej rośliny bobowate (groch, soja). Pszenica często siana jest po buraku cukrowym, ale odbywa się to zazwyczaj po optymalnym terminie, uproszczeniach uprawowych i zubożeniu stanowiska o duże ilości makroskładników (NPK). Podobna sytuacja występuje, gdy przedplonem jest kukurydza.

Jesienna ochrona pszenicy ozimej — odpowiednia przerwa pomiędzy zbiorem przedplonu a siewem jest kluczowa

Odpowiednia przerwa pomiędzy zbiorem przedplonu a siewem umożliwia wykonanie pełnej uprawy (podorywka, orka, uprawa przedsiewna). Dodatnie strony takiego zespołu upraw są następujące:

  • dobre wymieszanie resztek pożniwnych,
  • możliwość zastosowania wapna na ściernisko i wymieszania go z resztkami pożniwnymi,
  • mechaniczne niszczenie chwastów i części szkodników (np. myszy, ślimaki — skuteczność uzależniona od „agresywności” maszyn uprawowych),
  • czas na ewentualne zastosowanie herbicydu totalnego,
  •  optymalne przygotowanie łoża siewnego.

Uproszczenia uprawowe niosą pewne korzyści: czas i pieniądze. Niższe wydatki na starcie niosą jednak większe koszty później, a są one związane ze zwalczaniem chwastów, szkodników i chorób. Technologie uproszczone zazwyczaj są też związane z niższym plonem. Bardziej intensywnie czy ekstensywnie? Decyzja należy do Państwa, a czasem podejmuje ją za nas pogoda, która wymusza pewne „skróty”.

Do elementów agrotechniki należy również dobór właściwego materiału siewnego. Zachęcamy do skorzystania z naszej oferty. Nasiona odmian pszenicy ozimej przygotowane przez AGROAS są profesjonalnie zaprawione, dobrane do naszego regionu i gwarantują wysokie plony.

Jesienna ochrona pszenicy przed chwastami — zabiegi jesienne w pszenicy ozimej

Po rozwiązaniu powyższych dylematów i doborze odpowiedniego nawożenia czeka nas jeszcze wybór preparatów do zwalczenia chwastów. Kilkanaście lat temu około 80% produktów do odchwaszczania zbóż ozimych było sprzedawane wiosną. Przez ten czas udział procentowy ulegał stopniowym zmianom na rzecz stosowania zabiegów jesiennych w celu zwalczania chwastów w zbożach ozimych. Obecnie sytuacja jest dokładnie odwrotna i sprzedajemy 80% produktów, które stosuje się jesienią.

Herbicydy jesienne dają większą gwarancję skutecznego zwalczenia jednego z najgroźniejszych chwastów, jakim jest miotła zbożowa. Następnym ważnym aspektem jest to, że zastosowanie jesienią herbicydu nie dopuszcza do konkurencji ze strony chwastów jesienią i wczesną wiosną, dając roślinom uprawnym dużo więcej swobody na prawidłowy wzrost i rozwój. To właśnie w początkowym okresie rozwoju — od wschodów do zwarcia międzyrzędzi — zboża są najbardziej wrażliwe na zachwaszczenie.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że zaniechanie jesiennej ochrony herbicydowej skazuje uprawiane zboże na około dwa miesiące współzawodniczenia z chwastami. To może osłabić ich kondycję. W efekcie roślina w słabszej formie wchodzi w okres spoczynku zimowego i gorzej znosi przezimowanie. Jeszcze inny argument przemawiający za tym, aby stosować herbicydy zwalczające chwasty w zbożach ozimych, to ekonomia. Zwalczanie miotły i wielu chwastów dwuliściennych to często koszt poniżej 100 PLN, natomiast zwalczanie miotły zbożowej wiosną nie dość, że znacznie powyżej 100 PLN, to dodatkowo obarczone jest ryzykiem znacznie mniejszej skuteczności. Dodatkowym problemem mogą być warunki pogodowe na przedwiośniu i wczesną wiosną, uniemożliwiające wjazd ciągnika z opryskiwaczem na pole. W takiej sytuacji koniecznością staje się przesunięcie zabiegu w czasie. To niestety sprzyja pozostawionym w łanie chwastom. Rosną wtedy one bardzo intensywnie, mogą więc w krótkim okresie  osiągnąć taki stopień rozwoju, że są trudne do zwalczenia.

Jesienią wykonujemy zabieg odchwaszczania ze szczególnym uwzględnieniem miotły zbożowej  oraz jak największej części chwastów dwuliściennych, takich jak chabry, maki, fiołki, przytulia i wiele innych.

Następnie wiosną bez pośpiechu robimy przegląd naszych plantacji i robimy ewentualny zabieg korekcyjny, dobierając herbicydy do ewentualnych gatunków, które pozostały lub pojawiły się wiosną na naszych plantacjach. Najczęściej jest to ostrożeń, przytulia z wiosennych wschodów czy dymnica.

Jesienne opryski pszenicy ozimej — polecane produkty

Produktem, który chcielibyśmy Państwu rekomendować tej jesieni, jest ŁUCZNIK. Jest to produkt, który zawiera dwie sprawdzone substancje aktywne, jakimi są flufenacet w ilości 400 g w litrze i diflufenikan w ilości 200 g w litrze.

Flufenacet — pobierany jest głównie przez korzenie i hypokotyl kiełkujących chwastów. Pozostaje aktywny w glebie przez wiele tygodni po zabiegu, co powoduje utrzymanie wysokiej skuteczności chwastobójczej również w późniejszym okresie. Wysokiej skuteczności środka sprzyja optymalna wilgotność gleby. Najlepszy efekt chwastobójczy uzyskuje się, stosując środek we wczesnych fazach rozwojowych chwastów, to jest w czasie kiełkowania lub krótko po ich wschodach, w fazie siewek. Flufenacet może być stosowany od szpilkowania zbóż ozimych do początku krzewienia. Z wieloletnich obserwacji wynika, że dawką, która jest wystarczająca do zwalczania miotły zbożowej, jest 140–150 g flufenacetu na ha. Flufenacet ma dodatkową zaletę, jaką jest brak reakcji fitotoksycznej, którą możemy obserwować na niektórych odmianach pszenic, stosując chlorotalonil.

Diflufenikan — pobierany jest głównie przez liście oraz częściowo przez korzenie chwastów. Działaniu środka sprzyja optymalna wilgotność́ gleby. Największy efekt chwastobójczy uzyskuje się, stosując środek we wczesnych fazach rozwojowych chwastów, to jest w czasie kiełkowania lub krótko po ich wschodach, w fazie siewek. Diflufenikan możemy stosować w terminach podobnych jak flufenacet, tzn. najlepiej od szpilkowania zbóż do początku krzewienia. Diflufenikan uznawany jest za specjalistę do zwalczania fiołków i w tym wypadku wystarcza już około 60 g tej substancji na ha. Diflufenikan radzi sobie również nieźle z takimi chwastami, jak gwiazdnica, jasnota różowa, przetaczniki czy wyka ptasia. Warto też wspomnieć, że jest świetnym „pomocnikiem” wspierającym zwalczanie miotły zbożowej, jak również w wyższych dawkach, tzn. około 150 g na ha, radzi sobie z przytulią, ale w tych niższych, około 70 g na ha, również świetnie ją ogranicza.

Warto również podkreślić, że mieszanka flufenacetu i DFF bardzo mocno ogranicza wyczyńca polnego i w regionach, gdzie jest z nim problem, jest warta polecenia, ale dawki wówczas muszą być na poziomie około 240 g flufenacetu i 120–150 g DFF na ha.

ŁUCZNIK jest herbicydem, który ma świetnie zbilansowany udział flufenacetu do DFF i można go stosować na poziomie 0,35 l na ha, chcąc zwalczać miotłę zbożową i wiele chwastów dwuliściennych, czy w pełnej dawce 0,6 l na ha, mając problemy z wyczyńcem polnym. Produkt najlepiej stosować w fazie szpilki zbóż ozimych do początku krzewienia, a w przypadkach późnych siewów praktyka pokazuje, że stosowanie bezpośrednio po siewie daje również świetne wyniki.

ŁUCZNIK jest zarejestrowany we wszystkich gatunkach zbóż ozimych i dostępny w bardzo wygodnych opakowaniach 1, 5 i 10 l, co daje możliwość dobrania sobie opakowania do posiadanego areału. Nasza rekomendacja to 0,35–0,6 l/ha w fazie szpilkowania do 3 liści zbóż ozimych. W przypadku występowania samosiewów rzepaku warto dołożyć niewielką ilość produktu zawierającego tribenuron metylu (zabieg wykonywać po wschodach rzepaku ).

Sprawdź pełną ofertę AGROAS przeznaczoną do ochrony pszenicy!

 

O firmie

Firma AGROAS założona w 1992 r., lider rynku działający w branży kompleksowego zaopatrzenia rolnictwa i obrotu płodami rolnymi, jest jedną z najszybciej rozwijających się firm w regionie. Zasięgiem działania obejmuje Polskę południowo-zachodnią. Zatrudnia blisko 300 pracowników.

Archiwum

Tagi