Informacje bieżące

Nawozy
14.11 2017

Czas zacząć myśleć o azocie pod zboża ozime oraz rzepak.

 

Okres zimowy sprzyja w rolnictwie planowaniu prac na wiosnę.

W tym także nawożenia azotem roślin ozimych-ZBÓŻ oraz RZEPAKU.

 

          W przeważającej większości gleb polskich azot jest najczęściej najważniejszym czynnikiem ograniczającym wielkość plonów roślin. Składnik ten oddziałuje również na jakość uzyskanych plonów, zdrowotność roślin, opłacalność produkcji oraz środowisko, m. in. Ze względu na możliwość przenikania niektórych jego formo do wód, a także ulatnianie się form gazowych do atmosfery.

                Duża złożoność przemian tego składnika w glebie - prowadzących do znacznych wahań zawartości jego form pobieranych przez rośliny - sprawia, że nawożenie azotem jest w doradztwie nawozowym powszechnie uważane za jedno z najtrudniejszych zagadnień.

                Racjonalne dostarczanie azotu roślinom, powiązane z ich wymaganiami w kolejnych fazach wzrostu i rozwoju, warunkuje ciągłość procesów przyrostu masy, w tym powierzchni liści, stopnia rozkrzewienia i wielkości systemu korzeniowego. Nie pozostaje to bez wpływu na intensywność fotosyntezy, wykorzystanie wody glebowej oraz pobieranie innych składników, a w efekcie końcowym – na wielkość plonu. W świetle badań w początkowym okresie wegetacji zbóż (faza krzewienia) nawożenie azotem znacznie silniej oddziałuje na zawartość azotu, fosforu, potasu i magnezu oraz nagromadzenie tych składników w wytworzonej biomasie niż na ilość masy nadziemnej roślin (tab. 1). Daje to roślinom możliwość wykorzystania nagromadzonych składników na tworzenie plonu w okresie późniejszym.

Tab. 1

Pole tekstowe: Dwa razy większa dawka azotu powoduje o 20 % większą ilość masy nadziemnej (wizualnie troszkę lepiej uprawa wygląda) ale nagromadzenie składników NPKMg w wytworzonej biomasie jest znacznie większe, od 55 do 67 % ! To ma znaczenie w przyszłości.Wpływ wczesnowiosennego nawożenia azotem na nagromadzenie suchej masy i składników pokarmowych  przez pszenicę ozimą, wartości względne (%).

Cechy oceniane w fazie BBCH 31 (faza pocz. strzelania w źdźbło)

Dawka N/ha [kg], w fazie BBCH 21/23

40

80

  Produkcja biomasy

100

120

Nagromadzenie azotu

100

167

Nagromadzenie fosforu

100

155

Nagromadzenie potasu

100

158

Nagromadzenie magnezu

100

165

 

U roślin zbożowych azot decyduje o głównych składnikach struktury ich plonu: liczby kłosów na powierzchni pola, liczby ziarniaków w kłosie, a także o masie 1000 ziaren.

                Zależnie od ukształtowania się tych elementów, poziom planowania zbóż może podlegać znacznym wahaniom. Przykładowo: plon 7 t ziarna z ha można uzyskać przy obsadzie 500 kłosów/m2, 35 ziarnach w kłosie i MTZ równym 40 g.  Jeśli jednak np. w wyniku większego rozkrzewienia, na 1 m2  będzie tylko 400 kłosów, to przy identycznej liczbie ziaren w kłosie i MTZ możliwe będzie osiągnięcie tylko 5,6 t ziarna z ha.

                Ze względu na bardzo duży wpływ stanu zaopatrzenia zbóż w azot w okresie po spoczynku zimowym na kształtowanie elementów struktury ich plonu istotne znaczenie ma nie tylko znajomość całkowitego zapotrzebowania zbóż na azot (wymagań pokarmowych dla założonego plonu), ale także wpływu azotu na te rośliny w kolejnych fazach ich wzrostu i rozwoju.  Daje to producentowi szanse prowadzenia łanu w sposób zapewniający jak najkorzystniejszą obsadę źdźbeł kłosonośnych i dużą liczbę ziarniaków w kłosie oraz wyrównianie łanu.

                Właściwe zaopatrzenie zbóż w azot w okresie krzewienia decyduje o stopniu rozkrzewienia, wielkości liści i systemu korzeniowego oraz (szczególnie w pełni krzewienia) o liczbie i wielkości kłosków. Zbyt obfite nawożenie w tym okresie oddziałuje jednak niekorzystnie na rośliny i ich późniejszy rozwój. Nadmierna liczba pędów bocznych osłabia źdźbła kłosonośne, pogarsza wyrównanie łanu i ziarna. Nadmiar azotu może również przyczynić się do nasilenia chorób.

Z kolei dobre zaopatrzenie zbóż w azot w fazie strzelania w źdźbło zapobiega redukcji pędów oraz kłosków, co pozwala uzyskać większą liczbę kłosów, a w nich dużą liczbę ziaren.

Należy przy tym koniecznie mieć na uwadze, że wyprodukowanie przez zboża 1 t ziarna (wraz z odpowiednią ilością słomy) jest równoznaczne z odprowadzeniem z pola średnio około 27 kg N (24 do 30 kg). Rzeczywiste wymagania zbóż względem tego pierwiastka są jednak większe, ponieważ w plonie końcowym tych roślin, w stosunku do maksymalnego nagromadzenia w czasie wegetacji, znajduje się tylko około 80% pobranego azotu.

 

                W planowaniu racjonalnego nawożenia azotem zarówno zbóż jak i rzepaku, powinny być uwzględnione również czynniki, które decydują o możliwościach gleby (po ruszeniu wegetacji i w trakcie jej trwania) do dostarczania roślinom form N przez nie pobieranych oraz czynniki, które warunkują wykorzystanie pobranego azotu glebowego i nawozowego do tworzenia plonu.

 

Zaplanowanie i zastosowanie zbyt małych dawek N nie pozwala na wykorzystanie możliwości produkcyjnych roślin, natomiast dawki nadmierne mogą przyczynić się do strat plonu i pogorszenia wyników ekonomicznych gospodarstwa.

W systemie doradztwa przyjmuje się, że bardzo małe dawki nawozu azotowego należy przewidywać wówczas, gdy gleba może być bogatym źródłem tego składnika ze względu na jej naturalną żyzność, przedplon i jego nawożenie a warunki pogodowe w zimie nie spowodowały przemieszczenia się N poza zasięg korzeni. Na glebach mniej żyznych, po obfitych opadach zimowych, w uprawie po przedplonach zubażających glebę w przyswajalne formy azotu, a jednocześnie planowanej pełnej ochronie i uprawie odmian intensywnych, należy pamiętać o bardzo dużym udziale azotu nawozowego w pokryciu wymagań roślin.

Zależnie od potrzeb nawożenia całkowite dawki azoty dla plonów zbóż możliwych do osiągnięcia w warunkach poprawnej agrotechniki (z ha ok. 6,5 t pszenicy oz., 6 t pszenżyta i jęczmienia oz., oraz ok. 5 t żyta) wynoszą 95-180 kg N dla pszenicy oz., 90-185 kg N dla pszenżyta, 65-155 kg N dla jęczmienia oz. oraz 50-120 kg N dla żyta. Oczekując większych plonów, należy zapewnić roślinom odpowiednią większość ilość azotu.

Analizując systemy nawożenia zbóż ozimych wiosną, trzeba określić nie tylko dawkę całkowitą, ale również zaplanować jej podział i terminy zastosowania dawek częściowych. Konieczność podziału całkowitej dawki N wynika m. in. z braku możliwości w miarę dokładnego określenia na początku wegetacji późniejszego udziału azotu glebowego w pokryciu wymagań pokarmowych roślin, a także z potrzeby zastosowania podaży azotu do rytmu pobierania tego składnika przez rośliny i jego oddziaływania na tworzenie plonu.

W zaleceniach azotowych często podaje się, aby przy bardzo małym zapotrzebowaniu dawki azotu nieprzekraczające 60 N/ha stosować jednorazowo przed ruszeniem wegetacji, głównie ze względów ekonomicznych. Większe dawki, wynikające z większych potrzeb nawożenia, należy dzielić na dwie lub trzy, czasami na cztery części, zależnie od przyjętego w gospodarstwie systemu nawożenia (tylko nawozy stałe lub nawozy stałe i płynne). Na wiosnę wielkość pierwszej podstawowej dawki azotu w systemie planowania dwóch dawek to około 60 %, natomiast przy planowaniu trzech dawek - około 40% dawki całkowitej. Tę ilość azotu należy zastosować możliwie wcześnie, przed ruszeniem wegetacji zbóż, w okresie, gdy jeszcze zamarznięta gleba umożliwia łatwy przejazd maszyn i ciągników. Jako źródło azotu mogą wtedy służyć nawozy, których działanie w niskich temperaturach jest w miarę szybkie, a więc saletra amonowa lub nawozy wytworzone na bazie tego nawozu, np. saletrzaki - zwłaszcza z magnezem. W doświadczeniach polowych w ubiegłym roku bardzo dobre rezultaty w pszenicy ozimej uzyskano po zastosowaniu przed ruszeniem wegetacji saletrosanu. Wprawdzie rośliny zbożowe zaliczane są powszechnie do grupy roślin o stosunkowo małych wymaganiach względem siarki, to jednak pobranie tego składnika, szczególnie przez pszenice, może być nawet o 50 % większe niż pobranie magnezu. Podkreślić należy, że dobre zaopatrzenie roślin w siarkę wpływa bardzo korzystnie na wykorzystanie przez nie azotu i zmniejsza ich podatność na choroby.

Najlepszych efektów po zastosowaniu saletrosanu można spodziewać się u pszenicy uprawianej w gospodarstwach bezobornikowych na lżejszych i mało próchniczych glebach. W gospodarstwach, które jesienią przed siewem zbóż nie zastosowały pod uprawy ozime fosforu i potasu, a także na polach o zasobności w P i K poniżej średniej, korzystne rezultaty przyniesie przed ruszeniem wegetacji w dawce wg azotu niektórych nawozów NPK o dużej zawartości N. Takim nawozem np. jest Ultra 15. Wysoka zawartość azotu w formie amonowej ułatwia pobieranie dobrze rozpuszczalnego fosforu i potasu.  Nie pozostaje to bez wpływu na wzrost wykorzystania azotu i zwiększenie zawartości P i K w roślinach, a tym samym zwiększenie ich wytrzymałości na ewentualne przymrozki. W tym terminie nie zaleca się używania samego mocznika lub nawozów z dużym jego udziałem, ponieważ jego hydroliza w glebie, zwłaszcza nitryfikacja są silnie powiązane z temperaturą. Ten w pełni wartościowy nawóz jest natomiast bardzo przydatny do stosowania w kolejnych fazach, a wiele korzystnych jego cech ujawnia się przy nawożeniu dolistnym. Podkreślić jednak należy, że bardzo dobre rezultaty daje zastosowanie pierwszej dawki RSM, w postaci grubokroplistego oprysku, w ilości nie przekraczającej 60 kg N/ha. Obecność w RSM trzech form azotu różniących się szybkością działania (azotanowej, amonowej i amidowej) przy bardzo równomiernym rozmieszczeniu składnika na polu powoduje, że rośliny mają zapewnione dobre źródło azotu.

Jak już wspomniano, wczesne nawożenie azotem dostosowane do zapotrzebowania roślin wznawiających wegetacje decyduje o wcześniejszym i lepszym osłonięciu gleby przez rośliny i ograniczeniu bezproduktywnego ubytku wody oraz wykształceniu przez nie dobrze rozwiniętego systemu korzeniowego.  Takie rośliny znacznie lepiej znoszą całkowite braki opadów, ponieważ sięgając korzeniami głębiej, mogą pobierać składniki pokarmowe i wodę z jeszcze wilgotnych warstw gleby.

Po okresie zimowym, po wznowieniu wegetacji przez odmiany ozime, tworzenie masy i nagromadzenie składników przez rzepak zachodzi nie tylko w innym rytmie, ale i z pewnym wyprzedzeniem w stosunku do zbóż. Stąd też wiosenne nawożenie rzepaku ozimego azotem odbywa się najczęściej wcześniej niż nawożenie zbóż. W literaturze podkreśla się , że wiosną przed ruszeniem wegetacji w glebie pól, na których uprawia się rzepak,  stwierdza się często niski, a nawet bardzo niski poziom mineralnych form azotu. Wynika stąd konieczność odpowiedniego wczesnego dostarczenia tego składnika w postaci nawozów mineralnych. Należy jednak mieć na uwadze ryzyko uszkodzenia roślin nawiezionych zbyt wcześnie i zbyt obwicie podczas ewentualnych późniejszych spadków temperatury.

Rzepak reaguje na nawożenie azotem znacznymi zwyżkami plonu, co wynika m. in. z dużych wymagań pokarmowych tej rośliny względem azotu i ogromnego znaczenia tego składnika dla syntezy białek i tworzenia plonu.

Aby wydać 1 t nasion (wraz z przypadającą do nich słomą) rzepak ozimy musi pobrać od 60 do 70 kg azotu, z czego część (ok 15%) wraca do gleby pod koniec wegetacji tej rośliny. W okresie przed spoczynkiem zimowym,  rzepak gromadzi nawet do 20% całkowitego pobrania azotu, a pozostałą jego ilość po wznowieniu wegetacji wiosennej. Znacznie więcej, nieco poniżej 40% w stosunku do końcowego pobrania z plonem, gromadzi rzepak ozimy w okresie od ruszenia wiosną wegetacji do początku kwietnia. Wtedy należy roślinie zapewnić odpowiednią ilość azotu, tym bardziej że w kolejnym okresie - od początku do końca kwitnienia - pobiera ona również dużo azotu (ok 30% całkowitego pobrania).

Całkowita dawka azotu dla rzepaku ozimego w okresie wiosennym, a także sposób jej podziału wiążą się z wielkością oczekiwanego plonu i prognozowanymi potrzebami nawozowymi. Potrzeby te uwarunkowane są możliwościami uwalniania się azotu z glebowej substancji organicznej oraz ewentualnymi stratami N z gleby, o czym już wspomniano, omawiając nawożenie azotem zbóż. W warunkach spodziewanej bardzo dużej efektywności nawożenia rzepaku wiosną, (przedplon nasion z ha zaleca się zbożowy bez obornika, mokra i łagodna zima) dla plonu ok 3t nasion z ha zaleca się najczęściej 180-200 kg N/ha. W uprawie rzepaku ozimego po motylkowych, okopowych na oborniku i przy stosowaniu pod rzepak nawozów ograniczających zalecane dawki wynoszą 120-140 kg N/ha.  Oczekując większych plonów, trzeba zaplanować większe dawki tego pierwiastka, uwzględniające wymagania pokarmowe dla takiego plonu.

Całkowita wiosenna dawkę N dzieli się najczęściej na dwie (rzadko trzy) części i stosuje wczesną wiosną i na początku pąkowania. Wczesnowiosenna dawka azotu stanowi przy tym około 60 - 65 %, późnowiosenna – 35 - 40 % azotu przewidzianego do użycia wiosną.

Pierwszą po ziemie dawkę N można zastosować w postaci wielu nawozów. Podstawowym kryterium wyboru najbardziej odpowiedniego nawozu powinna być forma, w której wprowadza się do gleby azot, oraz obecność innych składników. Ze względu na szczególnie duże zapotrzebowanie rzepaku na siarkę godne polecenia, zwłaszcza w glebach przepuszczalnych i po mokrej zimie, są nawozy zawierające ten składnik np. saletrosan lub siarczan amonu. Z dobrym skutkiem można w tym terminie stosować również saletrę amonową, saletrzak lub płynny RSM w postaci grubokroplistego oprysku. W literaturze niemieckiej podkreśla się również uzasadnioną możliwość użycia w terminie wczesnowiosennym nawozów wieloskładnikowych NPK. Na tę możliwość powinni zwrócić uwagę producenci, którzy przed siewem rzepaku ograniczyli nawożenie fosforem i potasem. Warto w tym miejscu podkreślić, że wymagania pokarmowe rzepaku względem potasu i są jeszcze większe niż w stosunku do azotu. Do nawożenia rzepaku przed ruszeniem wegetacji można zastosować np. nawóz Ultra 15 w ilości pokrywającej zaplanowaną dawkę azotu.

Nawożenie w okresie późnowiosennym przeprowadza się z reguły w czasie pąkowania, stosując 40-60 kg N/ha. Zabieg ten w tym terminie można przeprowadzić zarówno nawozami stałymi (mocznik, saletrosan, saletra amonowa) jak i nawozami płynnymi (RSM), mając na uwadze konieczność rozprowadzenia tego nawozu za pomocą węży rozlewowych lub uzupełniająco, np. roztworem mocznika o stężeniu 10-15 % z dodatkiem siarczanu magnezu. W literaturze fachowej nie poleca się jednorazowego, wczesnowiosennego nawożenia rzepaku, m. in. ze względu na ryzyko strat N. Nie wskazane jest również dostarczanie roślinom azotu zbyt późno z racji przedłużania się okresu kwitnienia, tworzenia przez rośliny dodatkowych rozgałęzień, nierównomiernego dojrzewania i możliwości przedwczesnego wylegania.

Serwis korzysta z plików cookies w zakresie opisanym w Polityce cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.