Informacje bieżące

Płody rolne
27.10 2017

Kukurydza jak złoto, czy jest inny gatunek zboża, który może konkurować z kukurydzą?

 

    Doświadczenia ostatnich lat wskazują, że popyt na kukurydzę rok do roku wzrasta, a produkcja światowa nie jest w stanie nadążyć za rosnąca konsumpcją.

W sezonie 2015/16 światowa konsumpcja tego gatunku wyniosła 956 mln ton, w kolejnym roku skoczyła do 1, 058 mld ton, a dziś szacowana jest na 1,061 mld ton.

Rosnąca konsumpcja bezpośrednia, produkcja mięsa, bardzo stabilny sektor etanolu czyli wzrastające zapotrzebowanie na kukurydzę jest wpisane we wzrost zasobności portfela klienta, a także we wzrost populacji naszego gatunku.

Przewidywania co do produkcji mięsa drobiowego w roku 2017 są bardzo optymistyczne, szacunki mówią o kolejnych rekordach i zbliżeniu się do poziomu 118 mln ton, a główne obszary wzrostu produkcji mięsa drobiowego to Brazylia, USA, Unia Europejska, Indie i Tajlandia, czyli obszary, które stanowią o podaży ziarna kukurydzy. Polska w produkcji drobiu jest absolutnym liderem Unii Europejskiej, nasza produkcja rośnie rok do roku w tempie 8%, dziś szacuje się, że krajowa produkcja mięsa drobiowego osiągnie poziom 2,4 mln ton. W pozostałych obszarach produkcji zwierzęcej także Polska i świat odnotowują wzrosty, nasze pogłowie trzody wzrosło rok do roku o 4,5%, pogłowie bydła o 3,4% i jest najwyższe od 2010r.

Kukurydza, której na cele paszowe w naszym kraju zużywa się już około 3 mln ton głównie za sprawą rosnącej produkcji zwierzęcej oraz stale rosnącego potencjału eksportowego dla polskiego mięsa drobiowego zwiększa rok do roku swój areał. Rosnący popyt krajowy pozwala sądzić, że areał powinien dalej wzrastać, a z całą pewnością utrzyma się na zbliżonym poziomie w kolejnych latach.  Co do światowego bilansu to widzimy, że konsumpcja tego gatunku na świecie przekroczy wielkość produkcji kukurydzy, szacunki mówią o 1,033 mld ton produkcji wobec 1,061 mld ton konsumpcji, finalnie prowadzi to do spadku światowych zapasów tego surowca do wartości około 200 mln ton.

Unia Europejska jako jeden z czołowych producentów mięsa a zwłaszcza mięsa drobiowego powinna zebrać w roku 2017 około 60 mln ton kukurydzy, natomiast konsumpcja tego gatunku szacowana jest w przedziale 74-75 mln ton, czyli import ziarna z poza Unii nie powinien być mniejszy niż 15 mln ton.

Defragmentacja rynku kukurydzy  na regiony upraw pozwala na lepszą analizę sytuacji, rosnąca konsumpcja nie zawsze oznacza rosnące ceny na surowiec w rejonie jego produkcji.

Widoczny unijny deficyt ziarna będzie bilansowany głównie importem ukraińskiej, argentyńskiej, brazylijskiej kukurydzy. Decyzja o zmniejszeniu ceł na import zbóż do UE z punktu widzenia deficytu kukurydzy na rynku wspólnotowym wydaje się być bardzo słuszna, pozwoli na ochronę przetwórców przed nadmiernym wzrostem cen tego surowca.

W samej UE rozkład bilansu produkcyjnego także wskazuje na obszary, w których należy spodziewać się nadwyżek jak Francja, Węgry, Rumunia, Bułgaria a także Polska oraz obszary, które będą zmuszone bazować na importowanym surowcu jak Czechy, Austria, Niemcy, kraje Beneluksu, Hiszpania i Włochy.

Nasz krajowy rynek w tym sezonie będzie potrzebował około 3,8 mln ton, większość pochłonie branża paszowa, pozostałe ilości trafią do produkcji przemysłowej etanolu, sektora młynarskiego oraz produkcji specjalistycznych. Eksport polskiej kukurydzy, który szacowany jest w przedziale 250-500 tyś ton w dużej mierze uzależniony będzie od głównego czynnika jakim jest podaż ziarna na rynku krajowym ale także od zawartość toksyn pochodzenia fuzaryjnego, które mogą zdyskwalifikować sporą część produkcji krajowego ziarna w eksporcie. Oczywiście obecność mykotoksyn w ziarnie kukurydzy będzie podlegała sporym wahaniom w zależności od terminu zbiorów, z cała pewnością mniej narażone było ziarno, którego termin zbioru przypadł na I połowę października, a bardzo narażone plony zebrane w listopadzie. Żeby jednak odnieść się do sytuacji na krajowym rynku powinniśmy cofnąć się do wiosny 2017r, a w szczególności do okoliczności pogodowych, które towarzyszyły siewom i wschodom kukurydzy. Zimowy kwiecień oraz pierwsze tygodnie maja spowodowały znaczne straty w obsadzie plantacji, część producentów, która zdecydowała się na pozostawienie plantacji z obsadą na poziomie 60% odnotowała bardzo niski zbiór, część która przesiewała plantacje w terminie majowo-czerwcowym tez nie mogła poszczycić się wysokim plonem. Zdecydowanie lepiej wyglądały plantacje, których terminy siewu przypadły na II połowę maja, jednak okres wegetacji oraz zbiór przypadł z uwagi na przebieg pogody na II połowę października i listopad. Początkowe szacunki mówiły o zasiewach przekraczających 630 000ha i spodziewanych plonach w okolicy 7t/ha średnio w kraju, jednak rzeczywistość okazała się mniej obiecująca, a kukurydza w szczególności w rejonie Opolszczyzny oraz Dolnego Śląska  mocno rozczarowała producentów. Wiemy z całą pewnością, że areał który powinien wynikać ze sprzedaży materiału siewnego kukurydzy ziarnowej nie pokrywał się z tymi danymi, sporo plantacji musiało zostać zlikwidowanych a część z nich miało niewystarczająca obsadę do uzyskania dobrego wyniku produkcyjnego. Realia świadczą o tym, że areał uprawowy wyniósł około 610 tyś ha a plony oscylowały w przedziale 6,5-6,8t/ha suchego ziarna.

Jak widać kolejny raz producent mierzy się z problemem mykotoksyn, odmiany o wysokim FAO były szczególnie narażone na porażenie fuzarium i wysokie poziomy mykotoksyn. Deszczowy wrzesień oraz I połowa października spowodowały lawinowy wzrost poziomu mykotoksyn na wielu plantacjach będących w pełnej wegetacji. Rolnicy, którzy zebrali surowiec we wrześniu i I połowie października niemal całkowicie uniknęli tego problemu. Należy pamiętać, że większość przetwórców akceptuje dopuszczalne poziomy vomitoksyny do 1750 µg/kg, a już na wielu plantacjach koszonych po 15 października poziom wynosił 1600 µg/kg vs I dekada października z poziomem 80-100 µg/kg.

Pamiętając rok 2015 gdzie wysoka zawartość vomitoksyny całkowicie zablokowała eksport i dodatkowo spowodowała niemożność zbytu części surowca na krajowym rynku powinniśmy zawsze rozważyć czy warto zyskać trochę na plonie siejąc wysokie FAO czy lepiej zapewnić sobie przyzwoity plon z dobra jakością ziarna bez ryzyka wysokich poziomów mykotoksyn.

Jako dystrybutor wielu czołowych hodowli oferujemy szeroki wachlarz odmian od FAO 210 do 300. Jednakże jako jeden z największych lokalnych podmiotów skupowych promujemy mieszańce, których typ ziarna oraz termin zbioru pozwala na zapewnienie bezpieczeństwa jakościowego oraz gwarantującego dobry plon. Sprawdzone w sezonie 2017 odmiany kukurydzy głównie typu flint takich hodowców jak Maisadour (MAS 15P, MAS 17G), Caussade (Telesto cs), oraz flint-dent hodowli LG 30.229 (Eldorado) będą w szczególności na celowniku przyszłych odbiorców ziarna kukurydzy. Te odmiany gwarantujące dobre plonowanie a także bezpieczeństwo zdrowotne ziarna będą także objęte szczególnymi warunkami kontraktacji oferowanymi przez naszą firmę. Liczymy, że satysfakcja naszych klientów, którzy postawili na sugerowany przez nas dobór odmian wpłynie także w tym sezonie na preferencje zakupowe materiału siewnego. Jak co roku dziękujemy wszystkim klientom za zaufanie oraz współpracę z naszą firmą w zakresie nie tylko doboru odmian ale także ochrony i nawożenia plantacji.

Wybierajmy rozważnie odmiany, planujmy żniwa tak, żeby przebiegały sukcesywnie i nie powodowały spiętrzenia prac. Logistyka mokrej kukurydzy zawsze jest łatwiejsza jeżeli rozkładamy sobie zbiór na etapy siejąc odmiany o FAO narastająco.

Życzymy wysokich plonów i tylko dobrych transakcji.                       

                                                                                                                   Tadeusz Simiński

 

 

 

Serwis korzysta z plików cookies w zakresie opisanym w Polityce cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.